Nadciśnienie prowadzi do śmierci, a co może nas spotkać zanim to nastąpi?

Copyright©2016 Maciej Błądek

Copyright©2016 Maciej Błądek

Nadciśnienie – ta choroba dotyczy jednej trzeciej z nas!. Udowodniono, że prowadzi do gwałtownego spadku jakości życia, niewydolności nerek, zawałów serca, „wylewów”[1] czego konsekwencją, śmierć i kalectwo.
Zadziwiające jest, że wszystkie te zagrożenia nie robią na nas wrażenia. Żadnego.

Nie kontrolujemy ciśnienia krwi i w konsekwencji żyjemy przez lata ze zbyt wysokim i nic o tym nie wiemy. Do czasu kiedy nasz organizm nie wytrzyma zwiększonego naporu ciśnienia, na co najbardziej narażone są delikatne tętniczki w siatkówce, nerkach i narządach płciowych.

Skoro nie przerażają nas konsekwencje w postaci śmierci czy kalectwa to może zrobi na mężczyznach
i ich partnerkach wrażenie wizja utraty potencji !

To zagrożenie nie jest wyssane z palca, to właśnie zaburzenia potencji często są pierwszym objawem zbyt wysokiego ciśnienia.

W badaniach naukowych udowodniono, że 70% mężczyzn z nadciśnieniem ma zaburzenia erekcji. Int J Impot Res. 2007;19(3):296-302

Życie z nieleczonym lub leczonym nieprawidłowo, wysokim ciśnieniem z czasem powoduje zaburzenia seksualne, konieczność dializ i znaczące pogorszenie wzroku lub wręcz jego utratę.

To fatalnie odbija się na jakości naszego życia i często powoduje utratę możliwości wykonywania pracy.
A „wylew” wyłączający nas z dotychczasowego życia, czy śmierć z powodu zawału?
Tak, to realne zagrożenia tyle, że jakie one będą miały znaczenie skoro i tak nie będzie nas wśród żywych i nie odczujemy tych „niedogodności”.

Można im natomiast zapobiec !

Zanim o nadciśnieniu to najpierw o ciśnieniu.

Wyobraźmy sobie model w którym pompujemy ustami balonik.  W momencie gdy jest on napompowany mniej więcej w połowie przestajemy dmuchać. Teraz wdychamy z powrotem powietrze z balonika. Spowodowało to zmniejszenie ilości powietrza w baloniku i spadek w nim ciśnienia powietrza. Jeśli ponownie wdmuchamy powietrze do balonika to obrazuje nam właśnie zmiany ciśnienia w układzie krwionośnym.
Serce (my pompujący balonik), krew (powietrze w baloniku) i elastyczność naszych tętnic (ścianki balonika).
Ciśnienie po wdechu powietrza z balonika, możemy porównać do ciśnienia rozkurczowego. Gdy ponownie wdmuchamy powietrze do balonika, co odpowiada skurczowi serca, określamy skurczowym.

Zauważcie, że cały czas panuje tam ciśnienie raz mniejsze raz większe. I tak na zmianę przez 356 dni
w roku, przez lata… .

Oczywiście w ciągu dnia i zależnie od sytuacji nasze ciśnienie zmienia się pozwalając nam
na normalne funkcjonowanie (podwyższa się przy emocjach i wysiłku, obniża w chwili relaksu)

Ciśnienie powinniśmy kontrolować minimum raz w roku, a najlepiej co 6 miesięcy.

Mierzone w domu ciśnienie krwi powinno wynosić nie więcej niż 135 mmHg [2] przy skurczu serca (wtedy jest ono największe i zwie się skurczowym) i nie więcej niż 85 mmHg przy jego rozkurczu (gdy jest najmniejsze i zwane jest ciśnieniem rozkurczowym).

Oczywiście rekomenduję pomiar ciśnienia przez personel medyczny aparatem z atestem Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego (ESH), ale w celach profilaktycznych domowe pomiary wystarczają.

W przypadku wyższych wartości koniecznie odwiedź lekarza i przedstaw mu zapisane pomiary dokonywane przez 2 tygodnie o tych samych porach np. o 7.00 i 19.00.

Poniżej znajdziesz prostą instrukcję jak mierzyć ciśnienie w domu.

Najpierw aparat (ciśnieniomierz).
Dlaczego ważne jest abyśmy korzystali z dobrego sprzętu (co wcale nie znaczy że drogiego)?

Dlatego, że gra tu toczy się o milimetry (słupa rtęci). Udowodnione jest, że każdy wzrost ciśnienia skurczowego mierzonego w domu, o 10 mm Hg, powyżej 135 mm Hg, powoduje 20% więcej udarów (wylewów). Ohkubo T. Blood Press Monit 2004; 9: 315-320

Jeśli więc tańszy, supermarketowy aparat będzie nas wprowadzał w błąd i uspakajał prawidłowymi wskazaniami, oszczędności będą żadne !.

A teraz pozostałe zasady skutecznego domowego pomiaru ciśnienia w 7 punktach

  1. Pomiary powinny być wykonywane bezpośrednio przed przyjęciem leków,
    a w godzinach porannych przed jedzeniem
  2. 30 minut przed pomiarem nie wolno pić kawy ani palić papierosów
  3. Bezpośrednio przed pomiarem, konieczny jest kilkuminutowy odpoczynek
    w pozycji siedzącej z podpartymi plecami, w cichym pomieszczeniu
  4. Ciśnienie mierzymy w pozycji siedzącej, z podpartymi plecami
  5. Mankiet ciśnieniomierza zakładamy bezpośrednio (nie na odzież), jeśli podwijamy w tym celu rękaw, to nie może on uciskać ramienia
  6. Ręka powinna być luźno wsparta np. o stół, tak by łokieć był w połowie wysokości klatki piersiowej
  7. Mankiet aparatu powinien znajdować się na wysokości serca

Ja korzystam z ciśnieniomierza marki Omron M3, ale praktycznie każdy model tej firmy posiada walidację ESH.

Bez problemu można wybrać wśród nich model dostosowany do naszych możliwości finansowych i potrzeb. Ja przy wyborze kierowałem się możliwością zapamiętania wyników 60 pomiarów
i stosunkiem ceny do pozostałych oferowanych w tym modelu funkcji.

Opisy tego i innych urządzeń firmy Omron znajdziecie klikając link poniżej:
http://kontrolacisnienia.edu.pl/cisnieniomierze-omron-dla-twoich-pacjentow

Jeśli przed trzydziestką, nie zaczniemy regularnie kontrolować ciśnienia, może się zdarzyć, że nasze naczynia krwionośne będą atakowane, bez naszej wiedzy, ciśnieniem, powyżej 135 mmHg, w czasie skurczu serca i 85 mmHg w czasie jego rozkurczu.

Podwyższone albo wysokie ciśnienie nic nie boli, ale nasze naczynia krwionośne muszą się przed jego naporem bronić. Sztywnieją więc, stając się w konsekwencji mniej odpornymi i nie są już tak elastyczne. Ma to szczególne znaczenie w narządach „strategicznych” jak serce, nerki czy siatkówka oka.

Jeśli do takiej sytuacji doprowadzimy, to będzie zbyt późno i nigdy już nie odwrócimy spowodowanych zaniedbaniem uszkodzeń w naszych malutkich tętniczkach…

Stałe narażenie na mikro uszkodzenia tętniczek i tętnic, powolne i skuteczne ich niszczenie ich delikatnej struktury w konsekwencji może prowadzić do drastycznego obniżenia jakości życia.

Do czasu aż, w końcu nasz „balonik” pęknie. A to wcale nie zdarzy się jak będziemy starzy i nie będzie nam zależało na życiu i zdrowiu.

Zawsze nastąpi to za wcześnie !!!.

[1] Wylew to potoczna nawa udaru. To o tyle niefortunne określenie, że udar może powstawać na skutek niedokrwienia w mózgu. np. gdy miażdżyca w tętnicy zablokuje dopływ krwi do jakiegoś obszaru w mózgu lub na skutek pęknięcia naczynia krwionośnego i to tu teoretycznie możemy mówić o „wylewaniu” się krwi poza naczynie krwionośne do mózgu.

[2] mmHg to skrót oznaczający milimetry słupa rtęci; w takich jednostkach określa się wartości ciśnienia tętniczego.

Leave a Comment

Filed under Wytyczne, Zdrowie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *